Na co uważać szukając pożyczki chwilówki?

Reklamy firm pożyczkowych – jak nie dać się nabrać?

Reklamy firm pożyczkowych bombardują nas praktycznie zewsząd. Uśmiechnięte, piękne twarze na ekranach telewizorów próbują za wszelką cenę udowodnić, że zaciągnięcie chwilówki jest lekarstwem na wszelkie – materialne i nie tylko – bolączki.

Chwilówka na wakacje? Chwilówka na nowy sprzęt RTV? Chwilówka na szkolną wyprawkę? Szybko, łatwo i bez zbędnych formalności. Nierzadko nawet za darmo.

Niestety, kolorowy świat telewizyjnej reklamy niewiele ma wspólnego z prawdziwym obliczem firm pożyczkowych. Choć szybkość weryfikacji wniosków pożyczkowych i wręcz ekspresowa wypłata gotówki to niezaprzeczalne walory parabanków, w parze z imponującym tempem idą także imponująco wysokie opłaty i koszty dodatkowe, towarzyszące zaciągnięciu szybkiej pożyczki.

Reklamy firm pożyczkowych

Zgodnie z prawem reklama nie może wprowadzać odbiorcy w błąd. Takie zapisy odnoszą się nie tylko do reklam produktów finansowych, ale dotyczą wszystkich reklamowanych produktów i usług.

Jeśli firma pożyczkowa poinformuje w reklamie o kosztach oferowanej przez siebie pożyczki, powinna również podać szereg innych, kluczowych informacji.

Zgodnie z przepisami prawa (art. 7 u.k.k.) reklama, która zawiera informację o kosztach kredytu, powinna również informować o stopie oprocentowania kredytu wraz z wyodrębnieniem opłat uwzględnianych w całkowitym koszcie kredytu, całkowitej kwocie kredytu i rzeczywistej rocznej stopie oprocentowania (RRSO). Dodatkowo – w niektórych przypadkach – odbiorca powinien zostać poinformowany o czasie obowiązywania umowy, całkowitej kwocie do zapłaty oraz wysokości rat.

Szczegółowe dane zawarte w reklamie powinny być czytelne i zrozumiałe dla odbiorcy. W praktyce oznacza to, że informacje o dodatkowych kosztach powinny być wyeksponowana tak, aby bez problemu można było je przeczytać. Ogromnie ważna będzie tu więc wielkość czcionki oraz czas ekspozycji komunikatu.

Vivus ukarany

Za wprowadzanie odbiorców w błąd całkiem niedawno została ukarana firma Vivus. Co ciekawe, błędne informacje nie dotyczyły kosztów związanych z zaciągnięciem chwilówki, ale… szybkości wypłaty środków. Reklamy informowały klientów, że mogą otrzymać pieniądze już w ciągu 15 minut. Niestety, zabrakło w nich informacji o tym, że czas ten liczony jest od momentu pozytywnego rozpatrzenia wniosku pożyczkowego.

UOKiK w wystosowanym komunikacie deklaruje: „Reklama zawierająca takiego rodzaju zapewnienia powinna precyzyjnie wskazywać, od jakiego momentu pożyczkodawca deklaruje dostarczenie pieniędzy na konto konsumenta. Poprzez pominięcie istotnej informacji o ofercie reklama spółki Vivus Finance wprowadzała konsumentów w błąd i mogła skłonić ich do podjęcia decyzji o zawarciu umowy, czego nie zrobiliby, dysponując rzetelną wiedzą. Przypominamy, że wprowadzanie konsumentów w błąd jest niezgodną z prawem nieuczciwą praktyką rynkową”.

Choć firma uniknęła kary finansowej, musi opublikować na swojej stronie internetowej specjalne oświadczenie, informujące o decyzji UOKiK-u. Urząd nałożył na Vivus również konieczność publikacji tejże decyzji w jednym wydaniu papierowym i wydaniu internetowym trzech dzienników ogólnopolskich o nakładzie co najmniej 100 tys. egzemplarzy.

Reklama a rzeczywistość

Choć reklamowa rzeczywistość często wydaje się być niemal idealna, to tylko pozory. Aby przyciągnąć nowych klientów pożyczkodawcy stosują szereg trików, które mają ułatwić im to zadanie. Pamiętaj, że za darmową pierwszą pożyczką stoi kolejna, zazwyczaj znacznie droższa. W żadnym wypadku nie zgadzaj się na sytuację, kiedy aby otrzymać pieniądze musisz najpierw zapłacić pożyczkodawcy jakąkolwiek prowizję.

Przed podpisaniem umowy z parabankiem starannie przeanalizuj wysokość opłat dodatkowych. Nie wierz ślepo zapewnieniom, które usłyszysz w telewizyjnej lub radiowej reklamie. Zbyt pochopne, mało odpowiedzialne podejmowanie decyzji finansowych może mieć katastrofalne w skutkach, długofalowe konsekwencje.